PR bez tajemnic  – czym się to je?

Wielu Polaków zarabia najniższą średnią krajową, większość przeciętną, a wielu z nas chciałoby zarabiać wiele więcej ponad przeciętną. Wiadome jest, że apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Mamy w Polsce wiele interesujących, wręcz intrygujących zawodów. Jednakże są też takie, w których trzeba trzymać nerwy na wodzy, radzić sobie w sytuacjach kryzysowych, dbać o dobry image danej firmy, organizacji oraz instytucji. Konieczne jest dobre promowanie najmniej interesującego wydarzenia, miła współpraca z mediami i umiejętne godzenie się z krytyką – tak, to właśnie specjaliści do spraw ciągle rozwijającego się w Polsce Public Relations.

 pr czym się je

 

Jakim być?

Z roku na rok agencji oraz miejsc pracy dla PR-owców oraz zawodowców zajmujących się promocją przybywa. Studentów zaczynają intrygować dziedziny PR-u i  social media. Coraz bardziej interesują się światem mediów oraz czują szanse na samodzielną oraz kreatywną pracę.

Pomysłowość, wielka determinacja, cierpliwość, odporność na stres czy umiejętność wyjścia z opresji to dla PR-owca chleb powszedni. Powinien umieć w niedługim czasie stworzyć ciekawe wydarzenie, zainteresować nim media, pozyskać partnerów czy sprawnie napisać informację prasową.

Według raportu badań ze strony internetowej www.proto.pl młodzi ludzie, dopiero co po studiach o wiele częściej zmieniają pracę, żeby znaleźć dla siebie najodpowiedniejszą posadę niż tzw.  „stare wygi”, które już na dobre zadomowiły się w danej instytucji i chcą w niej działać do emerytury.

Jednakże ciężko tutaj mówić o zadomowieniu się PR-owca, który poprzez swój temperament i ciągłą chęć robienia nowych rzeczy, może zmieniać miejsca pracy niczym rękawiczki zimą.

pr czym sie je 2

Raport badań dotyczący „motywacji pracowników PR” pochodzący z  www.proto.pl

 

Zarobki potrafią być bardzo zadowalające, ale oczywiście zależą od naszych umiejętności, doświadczenia oraz stażu pracy. Czym jeszcze kierują się potencjalni PR-owcy?

Mogą poznawać nowych ludzi z różnorodnych dziedzin, cały czas się rozwijać, współpracować z mediami, nabrać ogromnej samodzielności i odpowiedzialności za różne projekty lub wydarzenia, stać się pewnym siebie.

Wszyscy interesujący się zawodem powinni wiedzieć, że nie w każdym środowisku jest on lubiany.

 

Ciągły konflikt?

Mówi się, że dziennikarze nie przepadają za PR-owcami, gdyż wściekają się na myśl o kolejnym zasypie ich skrzynek błahymi informacjami prasowymi. Czy Public Relations można nazwać niewdzięcznym zawodem?

– Bardzo wdzięcznym, choć wielu specjalistów partaczy swoją pracę. Z drugiej strony stale słyszy się utyskiwanie na poziom dziennikarstwa. Jest to efekt tego, że obecni dziennikarze muszą zajmować się kilkoma dziedzinami na raz, zamiast jednej, na której rzeczywiście się znają i po pięciu minutach od przyjścia okazuje się, że nie mają bladego pojęcia o temacie, na który chcieli rozmawiać – tłumaczy dla magazynu „Forbes”- Sebastian Hejnowski, który został PR-owcem 2013 roku.

Współpraca między tymi dwoma ogniwami nigdy nie była i nie będzie idealna, a tendencja ta utrzyma się co najmniej przez kolejne kilka lat.

 

Czym to właściwie się je?

-Wielu ludzi uważa, że PR to wszystkie działania promocyjne, a to przecież także prowadzenie komunikacji firmy w taki sposób, aby umożliwiała jej rozwój – przekonuje Piotr Czarnowski, założyciel pierwszej agencji PR w Polsce.

Dodaje także: „PR-owcy zajmują się prowadzeniem dialogu ze wszystkimi grupami odbiorców, z którymi ich firma może się zetknąć. Jak to robią? Organizują konferencje prasowe, przekazują dziennikarzom informacje – bo to m.in. dzięki mediom świat słyszy o ich wysiłkach”.

Praca może być ciekawa lub nużąca – zależy dla kogo. Niektórzy uważają, że jest to ciągłe wiszenie na telefonach i próba zainteresowania dziennikarzy jakimś tematem, a niektórzy, że jest to nieustanna możliwość poznawania kogoś w branży, stworzenia od samych podstaw ciekawego eventu, zabawnego wyjazdu integracyjnego czy kampanii społecznej, która przyniesie coś naprawdę dobrego.

 

Przyszłość (w) komunikacji

Co możemy powiedzieć o przyszłości tego zawodu? Z pewnością jest bardzo rozwojowy, bo dużo PR-u działa teraz w Internecie, w tzw. modelu sieciowym.

Pojęcie „social media” nie powinno być nikomu z nas obce, gdyż właśnie z tego określenia wywodzą się cuda techniki zywane portalami społecznościowymi jak Facebook czy Twitter. To właśnie one są świetnym narzędziem w rękach PR-owców do komunikowania się z różnymi grupami otoczenia. Dzięki temu branża staje się bardziej interesująca i dynamiczna.

W XXI wieku, w którym tak widoczny jest rozwój pod względem technologicznym, nie możemy poprzestać na tradycyjnej formie informacji prasowej, która po prostu staje się niemodna. Trzeba pójść krok dalej i pokazywać, że nic co nowe, nie jest nam obce.

 

Hobby i praca w jednym

Wspaniałym uczuciem jest robienie w życiu tego, co się lubi, a wręcz kocha. W tym zawodzie większość ludzi to pasjonaci, którzy wciąż chcą się rozwijać i osiągać coraz to nowsze cele. Człowiek bez zamiłowania i chęci pracy może nie dać rady.

Niestety (lub „stety”) wielu doświadczonych powtarza, że praca PR-owca czy rzecznika prasowego nie kończy się na 8 godzinach pracy, lecz trwa 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Brzmi trochę przerażająco, ale gdyby się temu dokładniej przyjrzeć, jest to bardzo odpowiedzialny zawód, który czuwa nad wizerunkiem danej firmy lub poszczególnego klienta. Niedopuszczalnym jest, aby pracownik nie odbierał telefonu czy przez długi czas nie odpowiadał na e-maile. A i tacy się zdarzają.

 

Pracownik to też człowiek

Jak wiemy, Public Relations to nie tylko zarządzanie publicznym wizerunkiem i dbanie o klientów. To także sprawna współpraca pracowników ze sobą, z szefem, a nawet z urządzeniami. Nie mniej ważne są także wystrój i spójność znaków i barw firmy. Mowa o PR wewnętrznym, tzw. International Relations, inaczej human relations.

Jej głównym celem jest budowanie właściwego wizerunku firmy w oczach pracownika oraz jego otoczenia. Bez tego, żadna dobra agencja ani dział komunikacji nie jest w stanie w pełni sprawnie funkcjonować. To właśnie zatrudnieni w danym przedsiębiorstwie decydują o jego sukcesach, bo wiadomo przecież, że satysfakcja pracownika przekłada się na solidność i wiarygodność w pracy i sprawia, że  będzie on dobrze o nim mówił w swoim otoczeniu.

Jeśli przeciętny Kowalski czuje, że za mało zarabia, jest obładowany robotą przez swojego szefa i nigdy nie jest dobrze poinformowany o sytuacji w zakładzie – może bardzo słabo i nieprzekonująco promować swoją firmę.

 

Jak długotrwale budować pozytywne emocje?

Najlepiej sprawdzającymi się sposobami są mailingi pracownicze informujące o aktualnej sytuacji w firmie; zwykłe tablice informacyjne; zebrania, na których ustala się kolejne punkty strategii czy harmonogram prac oraz wyjazdy integracyjne i imprezy firmowe. Pozwalają one nawiązać przyjacielskie relacje, porozmawiać na tematy niekoniecznie dotyczące pracy lub po prostu, dobrze się pobawić.

Public Relations to z pewnością nie jest zwykły zawód, którego da się wyuczyć na studiach. Potrzebna jest praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka.

Jako dość świeża i tajemnicza profesja na polskim rynku, dla wielu ludzi jest kompletnie nie znana. Bardzo często wiązana z częścią marketingu, a nie odrębnym, znacznie szerszym zawodem.

Musimy jednak przyznać, że posiada w sobie ogromny potencjał, który świadczy o jego świetlistej przyszłości. Po obserwacji jego potencjału jedno jest pewne: w ciągu kilku lat agencji i działów dotyczących relacji z otoczeniem będzie przybywać jak grzybów po deszczu.

A jakie będą –  zależy tylko od naszych zawodowców.

 

 

 

 

Autor: Katarzyna Dybał

Be Sociable, Share!

One thought on “PR bez tajemnic  – czym się to je?

Odpowiedz na „anteny gorzówAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>